Sobota • 31 • 07 • 2010
|
0 84 / 688-04-32 |
Ostatnio komentowane ArtykułyAktualnosci |
Wiadomość
Biszcza
Politycy na co dzieńRodzinne życie wójtaArtykuł z numeru 38 (387) NOWej strona 14
Odsłon: 1655
Co zmieniło się w życiu rodziny Zbigniewa Pyczki po wyborach? Jak wójt gminy Biszcza spędza niedzielę i urlop? Czy dzieci wójta odczuwają, że ich tata pełni bardzo ważną funkcję w gminie? Odpowiedzi na te pytania uzyskaliśmy w rozmowie z Anetą Pyczko.
![]() NOWa: Rodzina dla każdego powinna być wsparciem, a dom miejscem, gdzie można odpocząć i nabrać sił. Lecz życie rodzinne wymaga też odpowiedzialności i poświęcenia. Czy tak też jest w rodzinie wójta, a zarazem męża i ojca czwórki dzieci Zbigniewa Pyczki?
Aneta Pyczko: Na co dzień musimy polegać na sobie, ponieważ reszta naszej rodziny jest za granicą. Staram się być wsparciem dla męża, wysłuchuję go, kiedy musi się on „wyżalić”, ale nie doradzam mu w sprawach zawodowych i nie mam wpływu na jego ostateczne decyzje. Wierzę, że postępuje on właściwie, choć funkcja wójta gminy wiąże się z wielką odpowiedzialnością. NOWa: Czy po wyborach wasza rodzina odczuła zmiany w nastawieniu sąsiadów czy znajomych? Jaka była reakcja dzieci na to, że ich tata zajmuje tak ważne stanowisko? A.P.: Mąż zawsze był społecznikiem, więc wiedziałam, że poradzi sobie z zadaniami szefa gminy. Lecz nie dowierzałam, kiedy został wójtem. Starsza córka Klaudia, uczennica gimnazjum, z obcymi rozmawia ostrożnie i z wyczuciem, ponieważ zdaje sobie sprawę, że stanowisko wójta gminy jest bardzo ważne. Młodsze dzieci po wyborach zasypywane były pytaniami rówieśników, ale nawet nie wiedziały, kto to jest wójt i nie przejmowały się zbytnio nową sytuacją. W naszym życiu rodzinnym nic się nie zmieniło, a woda sodowa nie zawróciła nam w głowach. Mąż jest tym samym człowiekiem, jak każdy ma swoje wady i zalety. Najważniejszą zmianą jest to, że teraz często nie ma go w domu. NOWa: Pani mąż jest samorządowcem. Czy z tego powodu interesuje się Pani polityką w regionie, gminie, powiecie? A.P.: Od czasu wyborów nic w tym zakresie się nie zmieniło. Owszem, śledzę życie gminy, staram się pamiętać nazwiska współpracowników męża. Ale polityka w większym zakresie mnie nie interesuje. NOWa: Czy Pani stara się towarzyszyć mężowi na różnych oficjalnych uroczystościach? A.P.: Jak tylko jest to możliwe, staram się towarzyszyć mężu. Niestety, czasem bywa tak, że z powodów rodzinnych muszę zostać w domu. Teraz starsza córka jest już na tyle duża, że potrafi się zająć młodszym rodzeństwem, więc ja mam więcej czasu. NOWa: Jaki jest podział domowych obowiązków w rodzinie? A.P.: Zawsze było tak, że to ja zajmowałam się domem. Mąż pracował, a ja mogłam więcej czasu poświęcić dzieciom. Więc gotowanie, sprzątanie i zmywanie to moja dziedzina. Przy odrabianiu lekcji ja sprawdzam matematykę, ale z polskiego tata jest lepszy. Przy każdym wypracowaniu obowiązkowa jest opinia męża, a dzieci słuchają jego uwag. NOWa: Jak spędzacie swój wolny czas, niedzielę czy urlop? A.P.: W naszej rodzinie nie uznajemy odpoczynku przed telewizorem czy komputerem. Lubimy wspólne spacery do lasu czy przejażdżki rowerami, chociaż ostatnio brakuje na to czasu. Ale niedziela zawsze rozpoczyna się Mszą w kościele, później wspólnie zasiadamy do stołu. Obiad też mamy tradycyjny, z własnych produktów. Nie kupujemy ciasta czy gotowej pizzy, chętnie natomiast jadamy rosół, bigos i gołąbki. Czasami jedziemy zwiedzić okolice. Byliśmy z rodziną w Zamościu, w klasztorze w Leżajsku, w Górecku czy na Szumach. Najbardziej zapamiętanym przez młodsze dzieciaki wyjazdem był dwudniowy wypad do Krakowa. Pomimo obowiązków zawodowych, mąż stara się, aby jak najwięcej wolnego czasu spędzać z rodziną. Nie należy do takich, którzy po pracy zakładają kapcie i czytają gazetę, woli pograć w piłkę z chłopakami. NOWa: Kto dba o wizerunek męża? Czy wójt polega na Pani guście w doborze krawata do koszuli, czy sam decyduje o stroju? A.P.: Mąż dba o swój wygląd i lubi, kiedy ubranie pasuje i dobrze leży. Koszulę mogę mu kupić sama, ale garnitur wybieramy wspólnie. Zazwyczaj muszę obejrzeć i wyrazić swoje zdanie, co do nowego ubioru. NOWa: W każdej rodzinie są sprzeczki i różnice zdań. A jak jest u was? A.P.: Żyjemy zgodnie, a nieporozumienia wyjaśniamy rozmawiając. Dorastająca córka, która zresztą wizualnie i charakterem jest podobna do taty, próbuje przeforsować swoje pomysły co do wyglądu lub zachowania. Mąż jednak twardo broni swojego zdania, nie do pomyślenia jest, żeby na przykład zaczęła chodzić na obcasach i umalowana. Ceni sobie skromność i schludność w ubiorze. Co do reszty, to w naszej rodzinie się układa. Każdy zna swoje miejsce, dzieci potrafią zachować się samodzielnie i odpowiedzialnie. Potrafimy się cieszyć tym, co mamy i szanować się nawzajem. NOWa: Dziękuję za rozmowę. A.P.: Dziękuję. NK
Komentarze (26)dodany 31 stycznia 2010 ~ InnSektor-Inwektor-PerREktor Czemu obrażasz ?? zawiścisz jejku to rozumiem cię panie kolego.Skoro masz pan firme to jak płacisz ludziom ?? Kupiłeś pan może żonie buty za 800 które założyła 3 razy i cisnęła w kąt ? Albo coś w tym stylu.Toż ja nie pisze tego Panu-Tobie tylko ogólnie.Ogólnie nie kierowałem tego do gościa X czy Y. Mnie oni latają byle płacili za dobrą robotę.W niedziele na tacy nie zaprzeczali swej idei. Ja per rektum nie wchodzę nawet z wazeliną . dodany 11 stycznia 2010 ~ KomMentator Do ~ InnSektor-Inwektor-PerREktor - durnyś...;) dodany 11 stycznia 2010 ~ InnSektor-Inwektor-PerREktor Ludzie to nie jest miejsce o dyskusji nad przetargami i o wykonaniu remontu tego i owego. Ja pracowałem za inspektora budowlanego to wiem jakie jest wykonanie robót / jakość / .I wcale nie mam na myśli obrażania fachowców tzw,,złotych rączek" zatrudnionych u prywaciarza na kartę rowerową a jedynym dyplomem umiejętności takich fachowców są głodne dzieciska w domu. Jak żeś Waćpan komentujący taki uszczypliwie mądry, niezadowolony boś sam się żeś nie załapał z przetargiem to proszę rzucam pomysł. Jak Waćpan zrobisz robotę to niech przy odbiorze będzie ktoś z firmy/przeciwnej/ która się nie załapała i niech się wtedy razem czepia wykonania i na odwrót jak pan to nich będą przy odbiorze oni. Wtedy widać takie masy błędów, jeden drugiemu wytyka a tak to w gadce każdy fachowiec, że w promieniu 300 km nie ma drugiego takiego dobrego jak ON ,,fachmana". Pooglądam tę robotę a po zimie będzie widać błędy. Gderać to każdy potrafi to ma znamiona polskiego piekiełka,ten co nic nie robi się nie popełnia błędów. A jakie są wytyczne ISO 9000-coś tam w sprawie zatrudniania/czytaj opłacania/ fachowców wie?? a ma choć jednego dyplomowanego fachowca w danym zawodzie-dobrze opłacanego w brygadzie ??/ żeby resztę bez wyuczonego zawodu obserwował i korygował wykonanie ? / dodany 9 października 2009 ~ xyz Popieram przedmówcę(ttt). Duzo ciekawszy jest tekst w nastepnym numerze nowej nt. sesji rady gminy 24.09.To jest dopiero cyrk!!! Polecam, warto przeczytac. A potem moze mała dyskusja? Zdecydowanie nie polecam tego Angeli, bo jeszcze przegrzeje sobie zwoje mózgowe;) dodany 9 października 2009 ~ xyz Do Angeli... Drogie dziecko, nie wiem czy wiesz, ale nazywanie rzeczy po imieniu nie ma nic wspólnego z kalaniem gniazda, a do Lublina to podejrzewam TY byś nawet nie trafiła. Zbyt wysokie progi. dodany 9 października 2009 ~ ttt Uważam, że spora częś komentarzy do tego tekstu powinna być przekierowana pod inny artykuł - "Czym żyjew Biszcza?" z następnego numeru Nowej. Nie występuję tu jako obtońca Wójta lecz zasady nie mieszania wszystkiego w jednym garnku. Niestety nie tylko w komentarzach ale i na codzień to robimy i zamiast merytorycznej dyskusji nad ważnymi sprawami zajmujemy się plotkami z których tak na prawdę nic nie wynika!!! dodany 5 października 2009 ~ KomMentator co za baran napisal ze pojdzie w slady P.Tokarskiej jak tak dalej bedzie rzadzil.czlowieku w glowe sie puknij.jak rzadzil , co zrobil oprocz paru imprez , inaczej co zrobil dobrze , wez pod uwage stan budzetu , no powiedz co - NIE WIESZ - TO JA CI ODPOWIEM - - NIC!!!.i tyle w temacie.nie ta liga , dlaczego rio sie wszyscy boja , bo jest syf.syf dokladnie.chociazby przetarg o ktorym tutaj juz ktos napisal....a moze to zbyszek ten post napisal - dobra reklama - buahahaa.ale zdrowia zycze bo na rozum za pozno dodany 4 października 2009 ~ piotr Wójt Pyczko powoli zostaje sam nawet najbardziej zaufani ludzie odchodzą od niego i nawet mamuśka mu nie pomoże bo mieszkańcy Gozdu Lipińskiego się na nim zawiedli i jego obietnice już drugi raz się nie nabiorą to już jest koniec i nie ma już nic moja rodzina już napewno nie za głosuje na tego pana dodany 30 września 2009 ~ aaa Mam dziwne wrazenie ze tekst w obronie pana Klalo napisal on sam lub jego bliscy. Takie mam wrazenie. Czy mam racje? dodany 29 września 2009 ~ monika w jednym reku dziecko a w drugim krzyz ? Co w tym zlego komuszku ? dodany 28 września 2009 ~ kolo Jak widze dawne uklady sie pokonczyly a ci co najwiecej przywilejow potracili , teraz krzycza , dobrze jest i niech tak zostanie a pan krajan najwidoczniej najwiecej stracil na zmianie starego skorumpowanego rzadu . Nie zawsze za uklady rodzinne bedziesz mial krajan chodniczek pod dom i rabatki pod oknem , ciesze sie ze teraz musisz stac jak kazdy normalny czlowiek w kolejce do urzedu. Pozdrawiam ! dodany 28 września 2009 angela ty, krajan heretyk,teskno ci za stara wladza! zabieraj kolege i na Lublin... tylko wloz peruke...i nie kalaj swego gniazda...fe... dodany 27 września 2009 ~ krajan Również życzę aby Pan Kłało wrócił do gminy w Biszczy. Mamuśka za dużo miesza a odpowiadał będzie Pan Pyczko. Szkoda Pana lepiej bylo trzymać się telefonów. Jak rozliczycie się za dach na naszej szkole. Jak wyglądal przetarg. Czy pan panie wójcie się temu przyjrzał. Niech piszą o sukcesach gminy a nie o ciastach jakie Pan lubi. A może działacie z mateńką według zasady nieważne jak mówią żeby tylko mówili. Tylko, że mówią źle i coraz gorzej. A może tak jak mówią Biszczanie znowu Pan będzie na jednym ręku nosil dziecko a na drugim krzyż. Tylko czego teraz pana nie widzą tak rozmodlonego. Już niedługo będzie mozna znowu odegrać komedię dla maluczkich. Mam nadzieję, że zapytają pana o oczyszczalnię i kanalizację w Woli Kulońskiej, Bukowinie, Goździe Lipinskim, chodnikach w Biszczy, rozbudowie oczyszczalni w Biszczy, zalewu itd. Imprezy, festyny, kwiatki, rabatki, cukierki zdjęcia, ciasta pani wójtowej już chyba nie wystarczą. Panie Kłało wróć Pan. dodany 27 września 2009 ~ mieszkaniec Biszczy obiektywny Dużym błędem było usunięcie pana KŁAŁO z gminy i myślę że Pyczko nie ma szans na wójta i on o tym wie Kłało był od czarnej roboty kanalizacja telefony zalew Biszcza jemu to zawdzięcza i myślę że jak wystartuje przy poparciu wojewody to zostanie wójtem czego mu życzę dodany 23 września 2009 ~ do sąsiadki trafnie Pani określiła zatwardziały trzon polityczny - w sasiednich gminach chyba tylko binladen by go rozwalił, tak się wszy kupy trzymaja a szarych ludzi za nic mają chociaż na naszych garbach zeruja dodany 23 września 2009 ~ xxx laska luks dodany 23 września 2009 ~ Sąsiad :) Rodzinka fajna to fakt, ale jako wójt długo nie pociągnie. dodany 22 września 2009 ~ KOLO Spoko rodzinka , normalna , przynajmniej woda sodowa do glowy im nie bije , tak trzymac . dodany 22 września 2009 ~ sąsiadka - do xxx z treści pana komentarza, to może wyniknąć, że troche się Pyczkowi zazdrości. Może gdyby w innych gminach też przyszli młodzi z nowymi poglądami, anie zatwardziały trzon polityczny, to też by było lepiej. dodany 22 września 2009 ~ DP Pyczko jest okey. Jak będzie taki dobry to pójdzie w ślady Pani Genowefy. dodany 22 września 2009 ~ xxx Droga pani sąsiadko! wójt jest fajny to fakt -ale dlaczego zaraz reszta to hołota? proszę nie obrażać ludzi! dodany 22 września 2009 ~ sąsiadka Takiego wójta, to tylko pozazdrościć. Nie wstydzi się pokazywać z ludźmi. W innych gmninach jest inaczej, wójt - to wójt, reszta - hołota. dodany 22 września 2009 ~ komentator wójt jak wójt ale żonę to ma fajną i wyrozumiałą dodany 22 września 2009 ~ irek Zdecydowanie najlepszy wójt. Rzeby wszyscy tacy byli toby sie powiat rozwijał. W następnych wyborach napewno zagłosuję na Zbyszka. dodany 22 września 2009 ~ ,,tesciowa" tak,tak,teściowa... chciałabym! hehehe... a ta koszulka ciągle taka sama... rzeczywiście.. pewnie nie stać mnie na inną... pozdrawiam dowcipnego przedmówcę! dodany 22 września 2009 ~ nioka A... ta pani w podkoszulce w paski to pewnikiem teściowa?! A tak swoja drogą, to nie masz innej bluzki; stale ta sama...A...rozumiem....;) Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. NOWa Gazeta Biłgorajska nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Podobne artykuły
Artykuły numeru: 38 (387)
|
Aktualne wydanie Ranking polityków Sonda Ostatnie ogłoszenia Ogłoszenia |
| NOWa Gazeta Biłgorajska © 2010, wykonanie eball | tel./fax (084) 688-04-32, e-mail: nowa@gazetabilgoraj.pl |