REKLAMA
Baner reklamowy Marek Majewski proj.1

Wydarzenia, Z miasta Biłgoraj, Z nowej gazety

Zwolnili go z ZUS-u, teraz pracuje w RIO

Opublikowano 12 września 2012, autor: NK

Zbigniew Kita, były radny Rady Miasta Biłgoraj, w skandalicznych okolicznościach stracił pracę w biłgorajskim oddziale ZUS-u. Niedługo pozostawał bez zatrudnienia. Teraz kontroluje samorządy jako pracownik Regionalnej Izby Obrachunkowej.

Zwolnili go z ZUS-u, teraz pracuje w RIO

Kłopoty radnego Zbigniewa Kity rozpoczęły się w 2010 roku, kiedy na jaw wyszło, że jako pracownik ZUS-u pobierał nienależne mu wynagrodzenie. Będąc radnym miasta, uczestniczył on w sesjach, za które otrzymywał diety. Za ten sam czas otrzymywał także wynagrodzenie z pracy, które nie powinno być wypłacane. Ówczesna dyrektor oddziału ZUS w Biłgoraju Danuta Kwiatkowska wszczęła w tej sprawie postępowanie. Radnemu Kicie zarzucano, że w sposób rażący naruszał podstawowe obowiązki pracownicze w zakresie czasu i organizacji pracy oraz wielokrotnie naruszał obowiązujący porządek pracy. W wyniku kontroli kierownictwo ZUS-u ustaliło, że Zbigniew Kita w okresie od 1 września 2009 roku do końca marca 2010, uczestnicząc w sesjach Rady Miasta i posiedzeniach Rady Społecznej szpitala nie przestrzegał obowiązków  zawartych w regulaminie pracy. Ponadto radny Kita nie odnotowywał wyjść, chociaż istniał taki obowiązek. Pracownik ZUS-u za udział w posiedzeniach Rady Miasta pobierał wynagrodzenie, a swojego pracodawcy nie informował o bezzasadności pobierania wynagrodzenia za ten okres.

Kita nie zgadzał się z zarzutami i tłumaczył, że nie wpisywał swoich wyjść przez pomyłkę. Chciał nawet zwrócić nienależnie pobrane pieniądze. Sprawa jednak zakończyła się dla niego niepomyślnie. Umowa o pracę została rozwiązana w drodze wypowiedzenia z dniem 31 marca 2011 roku. Zbigniew Kita nadal nie zgadzał się z decyzją pracodawcy i odwołał się do Sądu Rejonowego w Zamościu. Sąd jego odwołanie oddalił. Zwolniony pracownik w odpowiedzi na to złożył apelację do Sądu Okręgowego. Sprawa jednak  zakończyła się dla Kity niepomyślnie i w lutym 2012 roku jego apelacja została oddalona.

Niepowodzenia na drodze przywrócenia dobrego imienia i walki z byłym pracodawcą nie zniechęciły Kitę do dalszych poszukiwań pracy. Już wkrótce znalazł on zatrudnienie jako pracownik szanowanej instytucji państwowej – Regionalnej Izby Obrachunkowej. Były radny kontroluje teraz jednostki samorządu, chociaż jeszcze nie tak dawno sam łamał przepisy. Obecnie jako pracownik Wydziału Kontroli Gospodarki Finansowej wytyka błędy innym. Zapytaliśmy kierownictwo RIO w Lublinie, jakimi kryteriami kierowało się  zatrudniając Zbigniewa Kitę i, czy kandydując, zdradził on, w jakich okolicznościach stracił pracę w ZUS-ie. W odpowiedzi na nasze pytania usłyszeliśmy, że Zbigniew Kita wygrał przeprowadzony konkurs na wolne stanowisko. – Pan Zbigniew Kita spełnia wymogi niezbędne do zatrudnienia na stanowisku inspektora. Ocena pracy inspektora jest dokonywana na bieżąco. Do chwili obecnej nie było żadnych informacji dotyczących uwag co do rzetelności pracy tego pracownika – wyjaśnia w rozmowie z NOWą Jacek Grządka, prezes RIO w Lublinie. 

Inną kwestią poruszoną przez nas było zaangażowanie w działalność polityczną Zbigniewa Kity. Wieloletni członek Prawa i Sprawiedliwości pełnił także funkcję przewodniczącego Zarządu Powiatowego PiS, obecnie wyrzucony ze jej struktur, odwołał się od tej decyzji do Komitetu Politycznego partii. Pytaliśmy prezesa RIO, czy taka osoby jest wiarygodna jako pracownik organu kontrolującego instytucje i samorządy. Przypuszczać można, że zdarzyć się mogą sytuacje, kiedy inspektor Kita kontrolować będzie jednostki prowadzone przez swoich partyjnych kolegów czy przeciwników politycznych. Prezes w odpowiedzi na to wyjaśnia, że nie wymaga od pracownika deklaracji o ewentualnym członkostwie w partii politycznej. – W czasie prowadzonych kontroli pracownik jest zobowiązany zachować obiektywizm, a oceny działalności kontrolowanych jednostek mogą być oparte wyłącznie o fakty – dodaje prezes Grządka. Nadmienia, że jako pracodawca zobligowany jest do przestrzegania przepisów Kodeksu pracy, który ustanawia określone zakazy dyskryminacji w zatrudnieniu, m.in. ze względu na przekonania polityczne.

W ustawie o Regionalnych Izbach Obrachunkowych można przeczytać, że do ich pracowników stosują się zapisy ustawy o pracownikach urzędów państwowych. Urzędnikiem państwowym natomiast może być osoba, która jest obywatelem polskim, ma odpowiednie wykształcenie i jest nieskazitelnego charakteru. Zdaje się, że chociaż Zbigniew Kita spełnia wymogi formalne do pracy w RIO, to o nieskazitelności cech jego osobowości można mieć wątpliwości.

Komentarze

  1. 222222

  2. won z życia publicznego

    Takiemu jak ten typ to z urzędu; zakaz sprawowania funkcji publicznych i pracy w instytucjach związanych z finansami publicznymi!

Zostaw komentarz

Redakcja "NOWa Gazeta Biłgorajska" NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZAMIESZCZONE KOMENTARZE!


2 × = osiem

Motocykle 125 - Jaki wybrać? Jaki kupić?