REKLAMA
anka staz platny KOLOR niepelnosprawni

Historia, Z nowej gazety

Biłgoraj pamięta

Opublikowano 06 maja 2013, autor: RED.

Zasługi Józefa Dechnika dla miasta, powiatu i mieszkańców są ogromne i warto pamiętać te osiągnięcia.

Biłgoraj pamięta

Zachęcony opiniami mieszkańców o człowieku uczciwym, ofiarnym i oddanym pracy dla dobra społeczeństwa postanowiłem napisać ten artykuł. Oczywiście są czytelnicy, którzy mogą zarzucić mi „komuszenie”, co wystąpiło w opiniach internautów po artykule o Edwardzie Gierku. Faktem jest, że J. Dechnik jako jeden z nielicznych, a może jedyny w Polsce działacz, jak określają komunistyczny, ma w naszym mieście swój pomnik. 1 maja spotyka się tu co roku liczne grono mieszkańców Biłgoraja, którzy cenią i pamiętają dobre czyny Józefa Dechnika.

Przygotowując artykuł, skorzystałem z pracy magisterskiej Iwony Mielcarz napisanej w Zakładzie Historii Nowożytnej UMCS pod kierunkiem prof. Emila Horocha z 2009 r. Praca licząca 121 stron nosi tytuł „Działalność Józefa Dechnika w powiecie biłgorajskim w latach 1957-74″. Autorka korzystała z prasy codziennej z lat 1948-1987, np. „Sztandar ludu” oraz wywiadów ze znanymi politykami (Stanisławem Niedźwiedziem – przewodniczącym Związku Młodzieży Wiejskiej i innymi). Iwona Mielcarz we wstępie zaznaczyła, że ma nadzieję, iż osobę Józefa Dechnika – syna biłgorajskiej ziemi – utrwali w pamięci społeczności biłgorajskiej, jego wpływ na rozwój naszego miasta i powiatu oraz jego starania dla pozyskania przychylności władz centralnych i wojewódzkich.

 

*

Józef Dechnik urodził się 26 stycznia 1910 r. w Krzeszowie Górnym w powiecie biłgorajskim. Był najstarszym z siedmiorga dzieci Antoniego i Katarzyny Dechników. Posiadali oni 9-hektarowe gospodarstwo rolne. Ojciec wpajał mu wiedzę rolniczą. Nakłaniał do czytania artykułów o agrotechnice i zootechnice. Naukę pobierał w Szkole Podstawowej w Krzeszowie nad Sanem oraz w średniej w Leżajsku. W 1928 r. przerwał naukę i wyemigrował wraz z grupą rówieśników do Argentyny. Pracował ciężko przy karczowaniu lasów Gran Chaco. Najdłużej pracował na kolei. Nawiązywał liczne znajomości z emigrantami różnych krajów i podjął współpracę z polsko-ukraińskim towarzystwem robotniczym powiązanym z komunistyczną partią Argentyny. Planował pozostać w Argentynie. Zamierzał dzierżawić 25-hektarową działkę od inżyniera Gałeckiego szefa Spółdzielni Rolniczej „Energia”.

Na wieść o śmierci ojca w marcu 1932 r. wrócił do Krzeszowa. Lata światowego kryzysu gospodarczego spowodowały ożywienie ruchu lewicowego. W Biłgoraju powstała komórka Komunistycznej Partii Rzeczypospolitej Polskiej. I sekretarzem był Antoni Knap. Współpracowali z nim: Jan Okoniewski, Jan Paszkowski, Mikołaj Piorun, Tadeusz Staroniewski, Eustachy Knap, Józef Bordzań oraz trzy osoby narodowości żydowskiej.

W 1928 r. KPP liczyła 60 osób. Władze sanacyjne zaostrzyły represje wobec działaczy lewicowych. Nastąpiły aresztowania. Jan Okoniewski został skazany na 4 lata więzienia.

W maju 1932 r. Józef Dechnik nawiązał kontakt z komitetem biłgorajskim KPP, w którym wraz z nim działali: Hipolit Knap, Aleksander Bełżek, Stanisław Brzyski, Michał Sztyrc. Funkcję redaktorów pisma „Nowe Życie” objęli Antoni Pierścionek oraz Marian Mazur.

W 1933 r. aresztowano J. Dechnika, S. Brzyskiego, J. Demidowskiego, T. Radawskiego i A. Bełżka. Stosowano rygor wobec więźniów politycznych (bicie w pięty). W janowskim więzieniu z 240 osadzonych 7 zmarło, a pozostałych wywieziono do innych więzień celem rozbicia łączności. Po opuszczeniu więzienia J. Dechnik zajął się pracą na roli, współpracując z ludowcami.

 

*

Dramat wojenny mieszkańców Biłgoraja rozpoczął się 8 września 1939 r. Wskutek bombardowania lotnictwa niemieckiego zginęło 12 mieszkańców, a wielu odniosło rany.

28 września tego roku wkroczył do naszego miasta oddział Armii Czerwonej, która w sile miliona żołnierzy przekroczyła granicę Rzeczypospolitej. 17 września 1939 r. pogwałcony został pakt o nieagresji polsko-radzieckiej, który miał trwać do końca 1945 r. W Biłgoraju powstał tymczasowy komitet rewolucyjny, a porządku w mieście strzegła milicja ludowa.

3 października 1939 r. wojska radzieckie opuściły Biłgoraj, a wraz z nimi część biłgorajskich komunistów. J. Dechnik uczęszczał na terenie obecnej Ukrainy do Technikum Rolniczego w Żytomierzu. Na polecenie Stalina rozwiązano KPP. Sytuacja polskich komunistów stała się niekorzystna, cześć z nich wróciła do okupowanej przez Niemców Ojczyzny, część zaginęła bez wieści (Antoni Knap).

J. Dechnik zajmował się pracą na roli w Hucisku (1940-44 r.). Organizował grupy straży chłopskiej przekształconej niebawem w oddziały partyzanckie. Inicjował pomoc dla rodzin osób przebywających w obozach koncentracyjnych i więzieniach. Działał w pełnej konspiracji – ukrywał się przed gestapo. Pod koniec wojny organizował komórki Polskiej Partii Robotniczej. 24 lipca 1944 r. Biłgoraj był wolny. Wyzwolenie przynieśli żołnierze 3 armii gen. Wasyla Gordonowa przy udziale licznych oddziałów partyzantów różnych ugrupowań, przeważnie AK.

24 lipca delegat rządu londyńskiego Bronisław Mazurek ps. „Przemysław” z grupą ok. 200 żołnierzy Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa dowodzonych przez Józefa Sokołowskiego ps. „Sęk” wkroczył do Biłgoraja. Zaczęto organizować urzędy i instytucje. W tym samym czasie Lubelski Komitet Polskiej Partii Robotniczej skierował swoich członków do przejęcia władzy w imieniu PKWN. Byli to działacze: Wacław Rózga „Stefan”, Stanisław Bieniek „Szela” oraz J. Dechnik i J. Sztyrc. W sierpniu wkroczył do miasta z lasów janowskich oddział Armii Ludowej – 56 partyzantów dowodzonych przez Andrzeja Pajdo. 26 lipca 1944 r. z inicjatywy PPR zorganizowano wiec ludności naszego miasta.

Istnienie dwuwładzy powodowało zamęt i wzrost napięcia politycznego. 29-30 lipca Państwowy Korpus Bezpieczeństwa wycofał się z miasta, złożył broń i został rozwiązany. W połowie sierpnia ukonstytuował się Komitet Powiatowy PPR w składzie 9 członków. Funkcję I sekretarza objął Józef Dechnik. Powiatowa Rada Narodowa składała się z 13 radnych, a przewodniczącym został Franciszek Dziuba. Zastępcami byli Józef Dechnik i Franciszek Kosik. Na sekretarzy wybrano Bronisława Bentkowskiego i Józefa Kozyrę. Utworzono urząd skarbowy, inspektorat szkolny, sąd powiatowy, komendę milicji obywatelskiej, urząd bezpieczeństwa, państwowe biuro notarialne, nadleśnictwo, pełnomocnictwo ds. reformy rolnej, powiatowy urząd repatriacyjny i inne urzędy.

Inżynier B. Bentkowski mówił w 1944 r.: „Najcenniejszą zasługą J. Dechnika jest to, że starał się wciągnąć całe społeczeństwo do odbudowy miasta i powiatu od pierwszych dni po wyzwoleniu”.

Notariusz Jan Markiewicz: „Pamiętam pierwsze spotkanie z sekretarzem Dechnikiem w sierpniu 1944 r. Złożył wizytę w domu – mnie człowiekowi bezpartyjnemu. Proponował reaktywację sądu, wydziału hipotecznego i notariatu z uwagi na konieczność wpisów własności ziemi nadawanej chłopom z reformy rolnej”.

Na spotkaniu w Łukowej z dowódcą partyzanckim „Wirem” Bartoszewskim nakłaniał go do zaprzestania działań bratobójczych.

 

*

Działalność Józefa Dechnika dla miasta Biłgoraja i jego mieszkańców

1. Jako pełnomocnik rządu ds. reformy rolnej przekazał ziemię chłopom z Obszy, Różańca, Chmielka, Płus, Hamerni, Izbic, Radzięcina, Abramowa i innych wsi powiatu biłgorajskiego.

2. W 1947 r. J. Dechnik obejmuje obowiązki I sekretarza KP PPR i zostaje posłem na Sejm.

3. W 1948 r. J. Dechnik zostaje prezesem Wojewódzkiego Związku „Samopomoc Chłopska”, następnie kierownikiem wydziału organizacyjnego KW PZPR w Lublinie.

4. Lata 1949-51 – 2-letnia szkoła partyjna przy KC PZPR w Warszawie.

5. Lata 1952-56 podczas I kadencji sejmu J. Dechnik działa w Sejmowej Komisji Pracy i Zdrowia.

6. 1953-56 J. Dechnik jest sekretarzem ds. rolnych w Komitecie Wojewódzkim w Olsztynie. Po burzliwym październiku 1956 r. przejmuje funkcję przewodniczącego Wojewódzkiej Komisji Kontroli Partyjnej.

7. W 1954 r. otrzymuje Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski za bliski kontakt z ludźmi w Biłgoraju, Zamościu, Lublinie, Warszawie i Olsztynie.

8. Delegacja z Biłgoraja wyprosiła u władz centralnych powrót J. Dechnika do Biłgoraja. Tu – choć sam nie był wykształcony – zabiega o budowę szkół w powiecie. Aktywnie współpracował z kierownikami placówek oświatowych i kulturalnych.

9. Od 1957 r. mobilizuje chłopów do czynów społecznych, budowy dróg i mostów, podniesienia produkcji rolnej i kultury wsi. Wskazał problem jedności ideologicznej i poprawę stosunków państwo – kościół.

10. 13 lipca 1957 r. omawiał problemy gospodarcze powiatu. Aktywacja rolnictwa, przemysłu drobnego, rzemiosła i chałupnictwa (przykład: elektryfikacja Radzięcina w czynie społecznym).

11. Powstają kółka rolnicze: Chmielek, Bukowina, Łukowa, Smólsko, Potok, Wola Różaniecka, Lipiny, Goraj, Aleksandrów, Huta, Chłopków i Jędrzejówka. Jego inicjatywa uaktywnia Spółdzielnię Włosiankarską z prezesem Dominikiem Brzyskim.

12. Organizuje czyny przy budowie szkół w Hucie Krzeszowskiej, Kondratach, Gilowie, Hoszni, Lipinach, Majdanie Księżpolskim oraz budowę świetlic i domów ludowych w Rapach Dylańskich, Nadrzeczu, Aleksandrowie, Krzeszowie Górnym i Smólsku.

13. W 1959 r. zmotywował ministerstwo budownictwa do budowy cegielni wapienno-piaskowej w Dylach i przebudowę kolei Biłgoraj – Zwierzyniec. Zobowiązał wydział rolnictwa do budowy szkół rolniczych w Różańcu, Teodorówce i Radzięcinie.

14. Pod koniec 1959 r. dokonał podsumowania sytuacji gospodarczej na egzekutywie komisji powiatowej. Handel wiejski (PZGS) – obroty 300 mln zł, produkcja Spółdzielni Pracy – 130 mln zł. Działały wówczas spółdzielnie pracy: „Włosiankarska”, „Sitarska”, „Pokój” we Frampolu, „Wielobranżowa”, „Promień” (Spółdzielnia Inwalidzka) i „Metalowiec” w Tarnogrodzie, Zakłady „Bitra” od 1954 r.

15. W 1961 r. spowodował powstanie Powiatowego Przedsiębiorstwa Budowy Dróg. Przewidywano wybudowanie 22,5 km dróg asfaltowych. Podkreślał niedocenienie znaczenia oświaty oraz biłgorajskiej młodzieży: „Młodzież od nas wyjeżdża… trzeba wskazać, jakie jest zapotrzebowanie na młodych fachowców”.

16. Po III zjeździe partii J. Dechnik zakomunikował: „Wybudowano w Biłgoraju 586 izb mieszkalnych. Mamy 8 szkół średnich i zawodowych, są to licea ogólnokształcące dzienne i dla pracujących, Liceum Pedagogiczne i Pielęgniarskie, Technikum Ekonomiczne w Tarnogrodzie, Szkoła Rolnicza w Różańcu, Zasadnicza Szkoła Zawodowa i nowe Technikum Leśne. Jest w powiecie 111 szkół podstawowych, 7 przedszkoli, 28 bibliotek, 2 Domy Kultury, 18 kin, 69 świetlic itd.”.

17. 1965 r. – J. Dechnik udziela wywiadu w „Sztandarze Ludu”: „Biłgoraj się rozrasta. W nowych blokach zamieszkuje ponad 500 rodzin. Istnieje 11 km sieci wodociągowej i 2 km kanalizacyjnej. Budujemy 3 zakłady przemysłowe. Fabryka mebli na Rapach, Zakład Produkcji Sączków Drenarskich w Harasiukach i Zakład Elementów Budowlanych w Długim Kącie. Miejsca pracy są dla ponad 12 tys. osób”.

18. Jego staraniem powstają Zakłady Przemysłu Dziewiarskiego „Mewa” i budowa linii kolejowej Hrubieszów – Katowice przez Biłgoraj.

19. W roku 1974 dokonano podsumowania działalności J. Dechnika. „Przezwyciężono kompleksy ludności biednego okręgu biłgorajskiego. Powiat rozwinął się dynamicznie, a samo miasto zalicza się do najbardziej rozwiniętych (przemysł, szkolnictwo, budownictwo i inne) w województwie lubelskim. Rozwinął się potężny ruch czynów społecznych. Powstała gęsta sieć dróg, kolei, budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo-rekreacyjne (zalew na Bojarach). J. Dechnika określono jako człowieka najbardziej ofiarnego, uczciwego, oddanego pracy dla dobra społeczeństwa. W życiu osobistym wykazuje: pracowitość, stanowczość, taktowność i serdeczność”.

W czerwcu 1976 r. po protestach robotników Ursusa i Radomia J. Dechnik usiłował popełnić samobójstwo. Fakt ten zyskał duży rozgłos w całym kraju. Radio „Wolna Europa” podało oficjalny komunikat KM PZPR w Biłgoraju: „J. Dechnik miał wypadek podczas czyszczenia broni”.

Przy ul. Kościuszki, obok Szkoły Muzycznej jest pomnik odznaczonego Orderem Budowniczych PL, Orderem Sztandaru Pracy II kl., Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Zespół Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących nosi imię Józefa Dechnika. Szkołą zarządzali kolejno dyrektorzy: Marian Ledwójcik, Antoni Strzęciwilk, Bogumił Derylak i od września 1982 r. do chwili obecnej Mieczysław Król.

Józef Dechnik – skromny, uczciwy i pracowity człowiek – zmarł 23 listopada 1983 r.

 

Kazimierz Szubiak

Komentarze

  1. co mnie obchodzi,ze był w PZPR, był bardzo dobrym człowiekiem , a los słabszych nie był mu obojętny, potrafił dać potrzebującemu kawałek chleba. A dzisiaj?

  2. I tak należy oceniać ludzi! Za to co zrobili dla innych ludzi w swoich czasach a nie gdzie należeli.

  3. Dobrym człowiekiem był to poczytaj akta IPN co robił Dechnik wtedy przejrzysz na oczy. Kiedy u nas budowano mewe i inne zakłady to na zachodzie byli już 30 lat do przodu i dalej są a niektórzy myślą że u nas działy się cuda. Komuna zniszczyła Polskę i to każdy wie .

  4. Polskę to zniszczyła nie komuna tylko złodzieje i złodziejska prywatyzacja !!!!
    Kolesie ,komitywy ,złodziejskie spółki, złodziejsko-sprywatyzowane firmy .
    Wiadomo,że nic nie da rozpamiętywanie jak to kiedyś było dobrze i źle a jak jest dziś gorzej i lepiej.
    Młodzi nie dajcie sobie mydlić oczu jaka to komuna była zła !!!!
    Spytajcie to wam odpowiem !!! Kto się nie bawił w politykę ,pracował chciała pracować to miał !!!! a to przedszkola ,kolonie ,szkoły buty ,wczasy, chleb, jedzenie ,nawet prądu nie kradliśmy mimo,że się nim ogrzewało .
    Pytajcie mnie a odpowiem a niech mnie głupot nie sadzą bo temat WAM skopie dokładnie !!! !!!
    Szczy,e z nożami za pazuchą nie chodzili !!! jak dziś a jak wytrzepali im noża a albo nawet śrubokręt z kieszeni to mógł dostać pałami i kuratora dostał jeden z drugim.
    Pewnie,że parę rzeczy ,sprawi i instytucji mogło by wyglądać inaczej albo je poprawić ale to jest biadolenie nad rozlanym mlekiem. To se nie wrati jak rzekła pani Hawroankowa.
    ————————-
    Za komuny jak ktoś był głodny to rodzice musieli być totalnymi nierobami !!! bo chlać mogli gorzałę ale jak pracowali to dzieci nie chodziły głodne ani bose ani nagie !!!! Nie tylko kierownictwo kradło jak dziś ale wszyscy kradli !!! I wcale tego nie wychwalam ani nie popieram !!! tylko opisuje fakty !!!

  5. To co pisze Szubiak nie powinno bulwersować ludzi myślących. Ci nawiedzeni opluwacze tzw. komuny nie wiedzą, że za czasów Dechnika i Gierka więcej zrobić nie mogła Polska. Panował ZSRR i zimna wojna i olbrzymie zbrojenie zjadające gospodarkę i ta słynna wymiana handlowa z ZSRR; jeden rubel=jeden dolar. Ale próbowano jak można tylko było, robiono i budowano, choć byle jak ale dużo. To co wtedy kradli dygnitarze to jest kropelka tego co dzisiaj. Wtedy był prawdziwy patriotyzm, a teraz byle wyjechać…

  6. poprzedniku masz racje

    budowali całe osiedla ,szkoły ,przedszkola itp

Zostaw komentarz

Redakcja "NOWa Gazeta Biłgorajska" NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZAMIESZCZONE KOMENTARZE!


dziewięć × 1 =