Aktualności, Z nowej gazety, Z powiatu

Poród bez bólu dla każdej rodzącej

Opublikowano 22 lipca 2015, autor: MD

Od 1 lipca każda kobieta, która poprosi w publicznym szpitalu o znieczulenie podczas porodu, otrzyma je za darmo i bezwarunkowo.

Poród bez bólu dla każdej rodzącej

Poród nie musi boleć

Już od 1 lipca 2015 roku każda kobieta może otrzymać bezpłatne znieczulenie przy porodzie, jeśli tylko o nie poprosi. Jakie zmiany wprowadziło NFZ? Bezpłatny dostęp do znieczulenia przy porodzie na życzenie obiecał już trzy lata temu były minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Ciężarne musiały jednak jeszcze długo na taką możliwość poczekać. W końcu jednak tak się stało i od 1 lipca 2015 roku znieczulenie przy porodzie przestaje być luksusem.

Zmiany wprowadzono na podstawie zarządzenia prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 30 czerwca 2015 roku. Z jego treści wynika, że każdy szpital, mający podpisaną umowę z NFZ, otrzyma za przeprowadzenie porodu ze znieczuleniem 2 200 zł. Przedtem było to 1 800 zł i kwota ta nadal obowiązuje przy porodach bez znieczulenia i przy cesarskim cięciu. Znieczulenie przy porodzie jest dodatkową procedurą, za którą NFZ płaci dokładnie 416 zł.

Decyzja NFZ ma również ograniczyć wykonywanie cesarskich cięć. Współpraca położnej z kobietą, która ma znieczulenie i nie skupia się w tak wielkim stopniu na swoim bólu, jest znacznie łatwiejsza. Co więcej, kobietom może pomóc sama świadomość, że każda z nich będzie mogła ze znieczulenia przy porodzie skorzystać. Jej strach przed porodem, często wzmacniany krwawymi opowieściami znajomych, tekstami przeczytanymi w Internecie bądź własnymi, wcześniejszymi doświadczeniami może być też znacznie mniejszy.

Znieczulenie zewnątrzoponowe było do tej pory dostępne, jak wynika z danych Fundacji Rodzić po Ludzku z lutego 2015 roku, tylko w 36 procentach szpitali. Mimo że teoretycznie każda kobieta już wcześniej powinna mieć do niego dostęp. Tymczasem wszystko zależało od decyzji dyrektora danego szpitala. W niektórych placówkach znieczulenie zewnątrzoponowe w ogóle nie było dostępne, w innych kobieta musiała liczyć na właściwą decyzję lekarza.

Ze znieczuleniem w Biłgoraju 

Zmiana wprowadzona przez NFZ obowiązuje także w biłgorajskim szpitalu. – Możliwości darmowego znieczulenia dla rodzących kobiet ustawowo wprowadzono od 1 lipca br., więc każda kobieta ma prawo do skorzystania z tej możliwości – mówił Piotr Łukaszczyk, kierownik Działu Marketingu w Arion Szpitale i zaznacza, że w biłgorajskim szpitalu taka możliwość istniała już od jakiegoś czasu, wystarczyło tylko ustalić to z lekarzem prowadzącym. – Nigdy nie odmówiliśmy żadnej pacjentce takiego znieczulenia i tym bardziej nie odmówimy teraz, kiedy jest to procedura gwarantowana pacjentkom przez prawo – dodaje.

Na czym polega znieczulenie?

A co sądzą o tej zmianie same przyszłe mamy? Okazuje się, że wiele z nich nie wie, na czym polega znieczulenie, inne jeszcze nie podjęły decyzji, a jeszcze inne są zachwycone wprowadzoną zmianą i deklarują, że na pewno skorzystają. – Szczerze to jeszcze nie podjęłam decyzji. Myślę, że zdam się na sugestię mojej lekarki. Obawiam się samego wkłucia, bo tyle czytałam, że nie zawsze to się udaje – mówi pani Agnieszka, która już za miesiąc urodzi córeczkę. 

Zatem na czym polega znieczulenie zewnątrzoponowe. Jak podają lekarze, jest to dość popularna farmakologiczna metoda łagodzenia bólu porodowego. Jest ona bardzo skuteczna – niemal całkowicie lub całkowicie usuwa ból podczas porodu. Kobieta w tym czasie odczuwa skurcze, więc przebieg porodu jest prawidłowy. Środek znieczulający nie przedostaje się do łożyska, ani nawet do krwiobiegu matki. Jest więc bezpieczny dla dziecka. 

Znieczulenie farmakologiczne ma jednak swoje złe strony. Ryzyko powikłań wiąże się z nieprawidłowym podaniem środka znieczulającego – w zbyt dużej dawce, stężeniu lub w nieodpowiednim momencie. Znieczulenie zewnątrzoponowe jest podawane za pomocą cewnika do płynu mózgowo-rdzeniowego w kręgosłupie. Igła dociera do przestrzeni między ścianą kanału kręgowego i tzw. oponą twardą, chroniącą rdzeń kręgowy. Tego typu łagodzenie bólu porodowego bardzo skutecznie blokuje odczuwanie bólu, gdyż zatrzymuje przewodnictwo nerwów rdzeniowych.

Znieczulenie zewnątrzoponowe musi być przeprowadzone w rozwarciu co najmniej 3 cm i maksymalnie 7 cm. Zbyt wczesne podanie znieczulenia może zatrzymać akcję porodową. Podanie znieczulenia zbyt późno może z kolei skutkować tym, że znieczulenie zacznie działać po przyjściu dziecka na świat.

W czasie trwania znieczulenia kobieta jest świadoma tego, co się dzieje. Może przeć, gdyż zachowany jest odruch parcia. Oczywiście, warunkiem jest odpowiednie stężenie, ilość i czas podania leku przeciwbólowego. W przypadku zbyt dużej ilości leku kobieta może nie odczuwać skurczy, nie wie więc dokładnie, kiedy powinna przeć, równocześnie intensywność skurczy może być zbyt mała. W takim wypadku może mieć miejsce poród opóźniony, a nawet zatrzymanie akcji porodowej. Wtedy konieczne jest sztuczne wspomaganie porodu. Ryzyko pojawienia się konieczności nacięcia krocza do porodu także pojawia się w momencie, jeśli znieczulenie jest zbyt silne, i kobieta nie jest w stanie przeć. Doświadczony anestezjolog nie dopuści do takich powikłań okołoporodowych.

Pozytywną cechą znieczulenia zewnątrzoponowego jest to, że zmniejsza on strach matki przed bólem, co na pewno pozytywnie wpływa na przebieg porodu. Ważne jest jednak, aby nie planować od początku znieczulenia do porodu. Jeśli kobieta pójdzie do szpitala z założeniem, że chce znieczulenia, nie wiedząc nawet, co ją czeka, bardzo prawdopodobne, że nie będzie nawet próbowała poradzić sobie bez niego. Wszystko zależy od wrażliwości kobiety na ból, ale także od wsparcia ze strony otoczenia. W momencie, kiedy ból staje zbyt silny, można poprosić o znieczulenie.

Komentarze

  1. Nareszcie w Bilgoraju w Warszawie juz od 9 lat mozna korzystac ze znieczulenia .

  2. W Warszawie się rodzić to tego do samej śmierci bym nie wybaczył to gorzej jak by w Sosnowcu albo Zagłębiu i Dąbrowie Górniczej ,taki wstyd .
    A w Biłgoraju to niczym w wojennym szpitalu żywcem wyprowadzony .

  3. Ja się w Biszczy urodziłem i przejrzałem na oczy a nawet własną krew przelewałem w obronie prawdy. W stodole na klepisku mnie odebrała 😉

Zostaw komentarz

Redakcja "NOWa Gazeta Biłgorajska" NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZAMIESZCZONE KOMENTARZE!