Frampol, Z nowej gazety

Kierowca pomógł kierowcy. „To była bezinteresowna pomoc”

Opublikowano 27 listopada 2016, autor: MD

Panu Markowi Truszyńskiemu z Legionowa przytrafiła się nieciekawa historia. Zakopał się swoim samochodem i nie mógł wyjechać. Z pomocą przyszedł nieznajomy kierowca. Teraz za bezinteresowną pomoc pan Marek chce mu podziękować na łamach naszej gazety.

  Ponieważ warto propagować empatię i wzajemną pomoc, uprzejmie proszę o zamieszczenie, w formie podziękowania, wzmianki o tym zdarzeniu  napisał do nas pan Marek Truszyński z Legionowa. Historia opisana przez mężczyznę oraz fakt, że zadał sobie tyle trudu, aby podziękować nieznajomemu kierowcy, przekonały nas, że powinni o tym przeczytać także nasi Czytelnicy. Poniżej przestawiamy treść otrzymanej wiadomości.

„Paręnaście dni temu (1 listopada 2016 r.) przed cmentarzem w Radzięcinie k. Frampola spotkała mnie wątpliwa przyjemność. Zaparkowanym wcześniej na poboczu samochodem w żaden sposób nie dało się wyjechać na drogę. Koła napędowe ślizgały się po podłożu. Pewnie tkwiłbym tam nie wiadomo jak długo, gdyby nie bezinteresowna pomoc innego kierowcy, który sam ją zaproponował. Użyczył linki holowniczej, pomógł zamontować uchwyt do holowania i wyciągnął samochód na jezdnię, wybawiając mnie z kłopotu. Tą drogą chcę jeszcze raz serdecznie podziękować młodemu człowiekowi, kierowcy niebieskiego kombi (prawdopodobnie fiata) o numerze rejestracyjnym LBL 09124 i jego rodzinie, która z wyrozumiałością czekała na zakończenie „operacji”. Jestem Państwu bardzo wdzięczny i dziękuję w imieniu własnym, żony i teściów. Życzę Państwu wszystkiego najlepszego. Z poważaniem, Marek Truszyński z Legionowa.”

My również dołączamy się do tych życzeń. Bezinteresowna pomoc zawsze jest godna uznania i pochwały. 

Komentarze

  1. Wielkie mi coś a co miał pobierać opłaty? Przecież taka pomoc zawsze jest bezinteresowna. I nie jest niczym wyjątkowym bo zawsze ktoś pomoże. Nie wiem czym sie podniecać może jeszcze podziękujcie gdy was ktoś zabierze na stopa albo powie ba cb że stoi drogówka

  2. Biedny człowiek dziwi się że ludzie potrafią być życzliwi. Może w Legionowie tak mają skoro przyzwyczajony jest do znieczulicy

  3. Wschodnia polska to rejony „pisowskie” tu dużo ludzie pomagają sobie wzajemnie i do tego bezinteresownie.Tu na miejscu nikogo to nie dziwi ale ten Pan mieszka blisko stolicy z jej Elytami i zasadami i dlatego taki zdziwiony że ktoś pomógł za darmo. Pewnie prawdę o naszym regionie znał tylko z TVN-u.

  4. W Warszawie ludzie sobie nie pomagają?

  5. A w Biszczy Bytomiu i w Biłgoraju cie ojradną a wpierw oszukają.
    Szczegölnie te świnie od Chmiela z nim samym i sędzia z prokuratorem gnidy .

  6. Na dupe mnie brała a stary na obiecanki za remonty.

  7. ty pajacu ak® jeżeli nie znasz znaczenia i brzmienia liter to ich nie używaj!

  8. wyszło mi krótkie opowiadanie

    Mnie kilka lat temu(moze koło 10-ciu nawet) w wigilie przytrafiło mi się być w sytuacji niosącego pomoc i to w takich warunkach że,…ech -zawieja i zamieć w wigilie.Starszy gość z okolic Stalowej Woli wybrał się po mąkę do Zamościa ,dokładnie to 1,5 tony -busem , bo dla potrzeb jakiejś większej gastronomii.Kiedy wracał,a prócz zawiei i zamieci było potwornie ślisko, obróciło go i wylądował w zawianym rowie na wylocie z Panasówki w strona Biłgoraja. Zatrzymało sie kilka aut, jakiś tir i pługo-piaskarka. Zapięliśmy busa do tira na pas do spinania ładunków, pługopiaskarka sypała pod koła załadowanego tira ale niestety , bus zawiesił sie na krawędzi rowu w głębokim śniegu na tyle, że pas strzelił.Towarzystwo zaczęło sie rozjeżdżać , zostałem ja i kierowca tira, bo szkoda było starszego człowieka o godz. 14-tej w wigilię , który miał jeszcze za 100 km do domu.Przerzuciliśmy z 800 kg workowanej mąki do mojego SUW-a i udało sie wydrzeć busa.Śniegu było wtedy tyle i tak ślisko, że zaproponowałem iż dopiero na parkingu przy AMBRZE przerzucimy to z powrotem, bo w tych warunkach to zbyt niebezpieczne.Przez chwile starszy Pan sie nawet wahał,obawiając sie chyba czy mu z tą mąką nie nawieję , ostatecznie przystał na propozycję i ruszyliśmy w stronę Biłgoraja. Jakiś kilometr dalej , przy ciągłej zawiei dostrzegliśmy za zakrętem kolejny zator z aut i dwie osobówki w rowie.Jedną wspólnie z kilkoma kierowcami udało sie wypchać , druga była w głębokim śniegu w rowie, niemal leżała na boku.Znowu konieczne było podpięcie pod ciężarówkę i przy asekuracji aby auto nie wylądowało zupełnie na boku, udało sie wyjechać i tu konsternacja-dziewczyna która prowadziła auto, była tak sparaliżowana strachem że powiedziała, że ona nie wsiądzie za kierownicę.Zostawienie auta na zakręcie w tych warunkach nie wchodziło w grę. Oczywiście znowu rozjechali się wszyscy , zostałem ja, jeden z kierowców który wraz ze mną głównie koordynowalismy działania, starszy pan -kierowca busa i dziewczyna.Kiedy opowiedziałem o sytuacji z mąką którą nadal mam na aucie , ten nieco młodszy ode mnie kierowca zobaczył że nie ma wyjścia, i podjął się dojechać autem dziewczyny do stacji paliw w pobliskiej Panasówce.Po dojechaniu na parking Ambry przeładowałem 800 kg mąki z powrotem na busa i pożegnawszy się z jego kierowcą wróciłem do domu.Przechorowałem niestety święta , bo i przeziębienie i kręgosłup z którym miewałem już problemy dał znać o sobie,ale święta, minęły mi z jakimś dziwnym spokojem w środku, który dany jest chyba tylko wtedy, kiedy człowiek ma wewnętrzna satysfakcję i poczucie zrobienia czegoś dobrego.Od tamtej pory, staram się zwracać uwagę na takie rzeczy i polecam każdemu.Nie zawsze muszą to być jakieś worki, jakieś heroiczne okoliczności, wystarczy naprawdę tak niewiele,…eeech, znowu idą święta, ale teraz nie czekam już tylko do świąt, rok ma 365 dni i każdy dzień jest tak samo dobry aby…pomagać? Nie tylko- aby poczuć się dobrze.

  9. Jedynie ak nie dał mi sie zrobić pajacem ale całe stada imbecyli tak.Same szychy w brw i w sądzie że o prokuraturze nie wspomne.
    On zna znaczenie zapewniam cię NIK ,że zna.

  10. Jeśli ktoś nie pomaga to sam nie powinien oczekiwać żadnej pomocy. To fałsz nie uznawać pomagania i czekać na pomoc

  11. Ja tam zimy sie nie boję. Kiedyś jechałem z Zamościa a śniegu było po same drzwi do samego Biłgoraja.
    Fakt bywały autka wywalone na zaspy ale to na ich kietowczyñ życzenie.
    Swojá drogą to przydały by się jakieś zimowe szkoły jazdy nuworyszom i innym miszczuniom kerownicy.
    Wie ktoś z was jak samodzielnie wyjechać z zaspy czy ze sporego śniegu ?
    Nawet na pełnym automacie a się da.
    Ja ostatnio zakopałem się na bardzo drząskim trawniku ale to przez nierozwagę i czołgiem mi fure wyciægali .A ja po bohatersku szybko się stleniłem 😉

  12. Krowiarce z Biszczy i jej rodzinie nie pomagać bo to chamy bezczelbe złodzieje i oszczercy w zmowie uciekiniery Bytomskie SY na blachach pewnie jeszcze mają.

  13. wyszło mi krótkie opowiadanie

    Ale nie zapominaj, że ktoś musi być pierwszy i czasem dopiero wtedy ktoś to zrozumie, kiedy sam pomocy doświadczy.Więc nie ma co przekreślać ludzi którzy nie widzieli człowieka w potrzebie dopóki ich w potrzebie nie zauważył ktoś.Żyjemy w takich czasach , że coraz trudniej o pewne zachowania. Ludzie często nie widują się nawet z sąsiadami czy rodziną , bo praca za granicą , bo inni znajomi , pomimo że mieszkają obok.Wielu egoistycznie widzi tylko swój świat, swoje podwórko, bo wydaje im się że są samowystarczalni a pozostali zachowują się tak samo.Ale kiedy los ich doświadczy, zdają sobie sprawę że pomoc innych ludzi jest o wiele więcej warta niż środki materialne, które wtedy mogą się szybko skończyć.Większość takich ludzi zmienia wówczas swój stosunek do życia, bo życie dokonuje przewartościowania wszystkiego.

  14. Ktoś się zmieni gdy doświadczy pomocy? No ciekawe.
    Ogólnie ludzie są wydziczeni. Żyją w ciągłym pospiechu i stresie. Takie czasy kazdemu pilno

  15. Nie pomagajcie tym oszczerczym świniom Klucznym uciekinierom Bytomskim i ich zborsuczonej córce Ewelinie z ksywą Krowiarka / po użytkowniku Andrasik/to gnidy zaplecowooszczercze oszusty i złodzieje a Chmiel im sądy korumpuje i wrabia co uchwalą w brw.

  16. Otrzymana pomoc zmusza do zwolnienia, do refleksji i zapada na długo w pamięci -choć są wyjątki.

  17. Na pomoc dla ciebie AK chyba za późno-jesteś beznadziejnym przypadkiem.

  18. Na wsiach na szczęście ludzie są jeszcze normalni kilka razy mi sie zdarzało iść po coś np pompkę. W mieście patrzą na człowieka jak na intruza

  19. Słyszałem że użytkownikowi nieteges to ciekawe czy też go bije jej ojczulek .
    Ja jej 5 razy odmawiałem to mnie jej ojczulek 5 razy z łapami startował z biciem. Raz mnie jej brat odratował od niechybnej śmierci.
    Co ona mu gadała ?

  20. napisz list do gazety

  21. Etam jak do menela pöjdziesz to powie ci że ma amerykańską .
    Której nawet on sam nie widział a jak cie wyeksploatuje sąsiad to ucieknie i schowjá się w Biszczy mi też ukradzionej . Oczywiście pipidówe možna inná podstawić.
    Ale mieszkańcy Biszczy drżyjcie bo wam biada !

  22. A co im napisze ? Bo majá piękne panie Redaktorki i może ktöra ,,Ewelinka”jest poszukująca wspaniałego tkliwego i czułego faceta .
    Wezmę já na zakupy do Selgrosa i przełamie lodowe okowy jej serduszka co 😉

  23. U mnie to do sąsiada idzie się z półlitrem czyli halbá i kołoczem pod pachą.
    I po wypitym litrze wraca się ze śpiewem na ustach do domu.

  24. Co to jest kołocz?

  25. Za pierwszej komuny ludzie byli dla siebie uprzejmi, pilnowali sobie dzieci, zostawiało sie dziecko na ulicy z przypadkowym przechodniem.

  26. No,już nawet samo określenie komuna -zobowiązywało.

  27. Kołocz to ciasto drożdżowe z posypką i owocami np śliwkami ,makiem ,serem a na bogato z rodzynkami np.
    Na przeciwko Sądu na Kośiuszki w Biłgoraju mają nie tylko kołocze kołoczki ale nawet dobre kreple .

  28. I szplitry też mają dobre i makrony 🙂

  29. „Teraz pomaganie jest modne, kiedyś nie było modne, było oczywiste” – Bogusław Linda

  30. Za komuny ludzie żyli spokojniej, dlatego byli bardziej życzliwi

  31. Przyjrzyjcie się ludziom co mają po 50 lat wzwyż. W autobusie, w kolejce w sklepie, u lekarza. Jak do siebie zagadują i łatwo nawiązują kontakt. Tak są wychowani a czym skorupka nasiąknie….. Negatywne nawyki też zostały im do dziś. Panie władzo do policjanta, przekonanie że bez koperty nie warto iść do lekarza itd. Ale ta chęć pomocy też została im do dziś

  32. Proszę przestań!!

  33. Kmiocie nie pisz o sobie przy jedzeniu takich słodkości.

  34. Tu wiek nie ma nic do tego .Trzeba lubieč ludzi i nie być niekomunikatywntm modliszkiem niemającym problemów interpersonalnych .Czyli prościzna .

  35. Marek. Ten z Legionowa

    Do Szwagra, Magdy i miejscowego:
    1. Bezinteresowność nie oznacza wyłącznie bezpłatności.
    2. W podziękowaniu chodziło również o satysfakcję dla pomagającego.
    3. Życzliwość nie jest zależna od geografii a od ludzi.
    3. Wschodnią Polskę znam z autopsji. Tam się urodziłem i wychowałem. Dlatego jest mi tym bardziej przykro, że mój gest wdzięczności wykorzystaliście Państwo do złośliwych komentarzy.

  36. A dlaczego złośliwych? To z Pańskiego listu odnosi się wrażenie, że to jakiś nadzwyczajny wyczyn gdy jeden drugiemu pomoże. Dla niektórych taka pomoc jest naturalna. To trochę tak gdyby Pan napisał list że sąsiad w przypływie dobroci pożyczył panu szklankę cukru

  37. Pisząc o bezintresowności , dobroci i naturalnej pomocy innym masz na myśli te sceny spod Biedronki w Puszczy w niedzielę po mszy ?

  38. jak jaka lacha to tesz pomoge nawet podwieze

Zostaw komentarz

Redakcja "NOWa Gazeta Biłgorajska" NIE PONOSI ODPOWIEDZIALNOŚCI ZA ZAMIESZCZONE KOMENTARZE!